23.08.2014

Jedzenie to leczenie, czyli prosty sposób na zdrowie i szczupłą sylwetkę

dieta
Ten post jest kontynuacją zdrowego cyklu. Wcześniej powstał wpis o fanatycznym jedzeniu, niestety nie fantastycznym. Z uporem podbijaliście statystyki oczyszczania od wewnątrz i ciekawi byliście efektów detoxu organizmu. Dziś mam dla was połączenie obu tych tematów, czyli będzie zdrowo i motywująco.

Książka dr Anny Lewitt trafiła do mnie przypadkowo, lektura była dodatkiem do gazety. Zaintrygowała mnie przede wszystkim rekomendacja na okładce, którą napisała Katarzyna Bosacka, chyba jedyna kobieta, której w kwestii zdrowia ufam jak najlepszej przyjaciółce. "Chcesz schudnąć mądrze i zdrowo? Ta książka jest dla Ciebie! Polecam". Niby nic nadzwyczajnego, ale kobieta, która stoi na straży zdrowej żywności przekonała mnie momentalnie.

"Jedzenie to leczenie" to zdrowy poradnik o diecie. Autorka próbuje nam wyjaśnić jak funkcjonuje nasz organizm, co powinniśmy mu dostarczać oraz jak z nim współpracować by zachować zdrowie i wymarzoną sylwetkę. Nie opowiada o drakońskich dietach i nie wciska nam kitów. Okazuje się, że większość z nas słowo "dieta" rozumie niepoprawnie. Książka składa się z 12 rozdziałów, ostatni to ciekawe przepisy kulinarne. 

Dzięki tej lekturze nauczycie się poprawnie obliczyć prawidłową masę ciała, przekonacie się, że nadwaga nie zawsze jest kwestią ponadprogramowych kilogramów i nawet względnie szczupła osoba, mieszcząca się w rozmiar 38 może mieć nadwagę. Brzmi wręcz absurdalnie, ale autorka wszystko "po ludzku" tłumaczy. Książka jest pełna medycznego nazewnictwa, ale nie jest podręcznikiem dla studentów medycyny. Wszystko zrozumiecie bez problemu, napisana jest lekko i jasno.

Podobno nasz organizm zaprogramowany jest na 130 lat życia, a podczas jednego posiłku kobieta jest w stanie przyswoić 400 kcal (ponad 400 kalorii ma batonik typu mars), a wszystko ponad jest magazynowane w postaci tkanki tłuszczowej. Anna Lewitt namawia nas do spożywania 5 posiłków dziennie w trzygodzinnych odstępach czasu, przy czym każdy posiłek powinien zawierać taką samą bądź przybliżoną kaloryczność.

To tylko minimum, czego możemy dowiedzieć się z "Jedzenie to leczenie", dlatego zachęcam was do zapoznania się z lekturą. Jestem pewna, że dzięki niej wiele rzeczy stanie się dla was jasne. Według mnie ta książka powinna trafić do każdego domu i być lekturą obowiązkową.
Mnie dr Anna Lewitt przekonuje. Już w głowie opracowuje zdrowe menu i szykuje zapasy wody (o tym cudownym napoju, jest oddzielny rozdział). 

jedzenie to leczenie





7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie bym sięgnęła po tą książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna lektura się zapowiada;)
    pozdrawiam serdecznie ;)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale już mnie nią zaciekawiłaś :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś, chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń