08.05.2014

Elektryczne gadżety kobiety

clarisonic mia 2
Uwielbiam gadżety. Mam na ich punkcie prawdziwego fioła. Ułatwiają nam codzienne czynności, uprzyjemniają czas i cieszą oko. Kobiece gadżety mają to do siebie, że są po prostu ładne. Niektóre nawet piękne. Jak wiadomo większość z nas kupuje oczami. Funkcjonalność i piękno. Czego chcieć więcej? Ja odpowiem, niższych cen!

Znam dziewczyny, które w życiu nie wydałyby pieniędzy na tego typu przedmioty. Po co, jak można je zastąpić innymi, zwykłymi i do tego w dużo niższej cenie. Kiedyś miałam podobne zdanie. Do czasu aż w moim posiadaniu znalazła się elektryczna szczoteczka. Niby gadżet dla każdego, ale nadal mało osób taki ma. Ja nie wyobrażam sobie powrotu do zwykłej szczoteczki. Każdy kto choć raz umyje zęby elektryczną szczoteczką poczuje różnicę. Zęby są po prostu czystsze. Przygotowałam dla was kolaż moich wymarzonych gadżetów. 

1. Elektroniczny pilnik do stóp Dr Scholl. Jakiś czas temu na blogach, vlogach i fanpage'ach zrobiło się o nim bardzo głośno. Wcale się nie dziwie. Zapoznałam się z wieloma opiniami i wszystkie panie jednogłośnie są tym produktem zachwycone. Pilnik dr Scholl to nic innego jak pumeks na baterie. Może nie brzmi to zachęcająco, ale efekty są rewelacyjne. Dzięki niemu bez wychodzenia z domu możemy mieć gładkie stopy. Pilnik jest poręczny i wygodny w użyciu. Cena 109-169zł. Wymienne wkładki możemy dostać za 20-49zł. Jedna podobno wystarcza na 12 użyć, ale według mnie wszystko zależy od tego w jakim stanie są nasze stopy. Dla mnie na lato to must have.

2. Clarisonic mia 2. Cicho o nim marzę. Moja cera jest dość problematyczna, muszę o nią naprawdę dbać. Uważać czym ją myje i w jaki sposób. Clarisonic jest dokładny, pozostawia naszą skórę gładką i promienną. Przynajmniej według tych opinii, które przeczytałam. Szczoteczka wykonuje ponad 300 mikroruchów na sekundę dzięki czemu oczyszczają naszą skórę 6 razy dokładniej... Tylko ta cena. 639zł w sephorze.

3.Philips SonicCare. Jak już wspomniałam w życiu nie wrócę do szczoteczki manualnej. Obecnie używam najzwyklejszej oral b z klasyczną końcówką. Myje o niebo lepiej niż zwykła. A podobno szczoteczki soniczne są jeszcze bardziej dokładniejsze... Aż trudno mi sobie to wyobrazić, bo naprawdę z obecnej jestem bardzo zadowolona. Niestety koszt takiej szczoteczki to ok. 450zł. Można się skusić biorąc pod uwagę, że jest to inwestycja na lata.

4. Jawbone Up. Cóż to właściwie jest? A no bransoletka, która kontroluje nasze życie. Brzmi dość nieciekawie, ale gdy poznamy jej funkcje od razu zmieniamy zdanie. Bransoletkę ładujemy za pomocą usb przez 15minut. Opaska jest wodoodporna i bardzo elastyczna. Zadaniem jawbone jest budzenie nas w przyjaznej fazie snu. Bransoletka notuje naszą aktywność podczas snu oraz rozpoznaje ile tak naprawdę go potrzebujemy. Wszystkie wyniki są dostępne, możemy je analizować, zapisywać. Dzięki temu możemy  np sprawdzić ile razy w ciągu snu się wybudziliśmy. W praktyce wygląda to tak, jeżeli chcemy wstać o godzinie 7 rano, aplikacja będzie budzić nas między 6 30 a 7. Sama wybierze najlepszy moment. Polecam zapoznać się bliżej z tym produktem. Cena ok 550zł.

4 komentarze:

  1. uwielbiam elektryczne szczoteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ten pilnik mnie zaciekawił, ile może ułatwić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pilnik mnie zaciekawił, może w niego zainwestuję, na razie złuszczam stopy za pomocą skarpetek złuszczających :) Też mam zwykłą szczoteczkę oral b i nie wyobrażam sobie wrócić do manualnej. W przyszłości planuję kupić też szczoteczkę soniczną, zwłaszcza że można kupić jedną dla pary i mieć dwie końcówki :) Clarisonic to także moje marzenie, zapisałam ją na wish listę na 2015 rok bo w tym już wykorzystałam budżet na zachcianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sprawa. Bardzo lubię takie gadżety i chyba w niektóre z nich muszę się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń