25.01.2013

Nałóż róż...

Jako nastolatka unikałam różowego koloru jak ognia. Jako już dorosła kobieta pokochałam kolor różowy. Oczywiście róż nie może pachnieć kiczem, nawet odrobinę bo wtedy serce nie bije mi szybciej. Ale gdy róż jest dodatkiem lub gra pierwsze skrzypce i jest dość stonowany to nie mogę się oprzeć. Kiedyś w mojej szafie nie było nic w tym kontrowersyjnym kolorze, teraz naprawdę uzbierała się dość spora kolekcja. Skąd się wzięła owa fascynacja? Nie wiem i nie chcę wnikać... Są kolory, które musimy nauczyć się nosić, do takiej właśnie grupy należy kolor różowy. Dziś mam na sobie pastelowy sweter, który wypatrzyłam w sh, uwielbiam takie proste, nieprzekombinowane kroje. Do tego barwy bezpieczne i prosta stylizacja gotowa.





sweter różowy i szary - sh
legginsy, czapka - h&m
torebka - prezent
bransoletka Serafina 2 - Sylwia Majdan
komin - sh + diy
botki - deichmann


17.01.2013

Miłość od pierwszego wejrzenia...

Dziś miałam naprawdę ciężki dzień, pobudka o 5 rano, przedsesyjna gorączka i czyhające na mnie przeziębienie. W takie dni jedyne o czym marzę to by spokojnie położyć się z książką i zapomnieć o całym świecie. Wymęczona obowiązkami straciłam energię całkowicie. Do czasu, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi i odebrałam przesyłkę. Dlatego teraz już jestem pełna entuzjazmu i z wielką przyjemnością chwalę się zawartością paczki.
Projekty Sylwii Majdan śledzę od dłuższego czasu, nie wiem czy ze względu na Szczecin czy minimalizm, który kocham. Nieważne. Muszę szczerze i z pełną odpowiedzialnością oznajmić, że kolekcja projektantki  jest bliska mojemu sercu. Jest jedną z trzech moich ulubionych polskich projektantek/projektantów i trzymam kciuki by twórczość była bardzo owocna! Ubrania są dobre jakościowo, starannie wykonane i przede wszystkim mega kobiece. Co więcej produkty są idealnie dopasowane do potrzeb współczesnej kobiety.
Przygodę z SM rozpoczęłam wygraną w konkursie (dobra stylówa) bransoletką. Jest bardzo delikatna, kobieca i minimalistyczna. Jestem pewna, że moja przygoda będzie trwać długo i na pewno nie zakończy się na bransoletce. Teraz mam chrapkę na tę bluzkę. A Wam co przypadło do gustu?

Wkrótce na blogu pojawi się filmik ze stylizacją, w której bransoletka będzie grać pierwsze skrzypce. Cierpliwości... Serdecznie zapraszam Was do polubienia mojego fanpage'a.



12.01.2013

Może ponczo?

Witajcie, zima do nas wróciła a wraz z nią pojawił się promocyjny szał. Ostatnio miałam okazję zaobserwować sytuację w galeriach. Szczerze mówiąc wyprzedaże mnie nie pociągają. Co z tego, że w h&m kupimy bluzkę za 10zł, a sukienkę za 30zł jak ich jakoś woła o pomstę do nieba. Kupimy bo niedrogie, a później zalegają w szafkach tworząc niesamowity chaos. Kiedyś szalałam na promocjach i efekt był taki, że szafa się zapełniała a ja w dalszym ciągu nie miałam co na siebie włożyć. Doszłam do wniosku, że do sklepów będę wybierać się wówczas, gdy będę potrzebować konkretnej rzeczy. 

A na wyprzedażach warto zaopatrzyć się w tzw. ubrania bazy ;) Czarne, białe, kremowe bluzki, czarne rurki czy żakiet. Ja potrzebowałam naprawdę dość dużo czasu by nauczyć się kupować. Niby takie proste, lecz jednak nie bardzo. Podobna sytuacja dzieje się w sklepach typu second hand, ile rzeczy kupujemy tylko dlatego bo są niedrogie? A czy taka sama rzecz zwróciła by naszą uwagę w sieciówcę? Wątpię. Dlatego warto kupować z głową. 

Moja dzisiejsza stylizacja do wyszukanych nie należy, ale w takie mroźne dni nie ma co się stroić, świecić dekoltem czy plecami. Postawiłam na czarne rurki, ale dość oryginalne by nie wkradła się nuda, tak wiem wiem, że zipy mogą być już nudne, ale jak już kiedyś wspomniałam, uwielbiam ten trend jak żaden inny. 
Ponczo należy do mojej mamy. Jest ciepłe, wygodne i co najważniejsze nie krępuje ruchów... nie wiem jak dla was, ale dla mnie wygoda zimą jest naprawdę ważna. Wkładamy coraz więcej ubrań, nosimy się "na cebulkę" co jest strasznie nie wygodne. A nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi jak właśnie ciężar i ogrom ubrań, które krępują każdy ruch.

Ps. Nie pytajcie czy mi zimno i czy tak ubieram się w zimę. Płaszcz był, w aucie, gdybym go założyła przykrył by cała stylizację. Uroki zimy.








bluzka, spodnie - zara
buty - deichmann
torebka - sh
ponczo - sh
kapelusz - terranova






2.01.2013

Żegnając rok 2012.

Ciężko powiedzieć jaki był mój rok 2012, nie był ani zły ani nadzwyczaj dobry. Jednego jestem pewna rok 2013 przywitałam dobrą zabawą i gronie najbliższych osób. Mam nadzieję, że i Wy bawiłyście/bawiliście się dobrze. Na tę okazję wybrałam bezpieczną stylizację, małą czarną plus cekinowe botki. 




sukienka - new yorker
buty - boti
kolczyki - c&a
makijaż wykonała Ania Rak